Strona główna » Wiedza » Omówienia orzecznictwa » Uniewinnienia w procesie dot. katastrofy w elektrowni w Kozienicach

Uniewinnienia w procesie dot. katastrofy w elektrowni w Kozienicach

09.11.17

Sąd uniewinnił w czwartek dwóch kierowników firmy ze Zgorzelca, która w grudniu 2013 r. prowadziła prace modernizacyjne komina w elektrowni w Kozienicach. W trakcie robót runęła platforma z czterema pracownikami. Wszyscy zginęli.

articleImage: Uniewinnienia w procesie dot. katastrofy w elektrowni w Kozienicach fot. Thinkstock

Proces w tej sprawie toczył się od stycznia 2016 r. przed Sądem Rejonowym w Kozienicach. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokuratorskie zarzuty dotyczyły Adama Ż. - kierownika odpowiedzialnego za przygotowanie i prowadzenie budowy oraz Roberta R. - zatrudnionego na stanowisku zastępcy kierownika sprzętu technicznego dozorowanego.

Adamowi Ż. prokuratura zarzucała niedopełnienie obowiązków przy zabezpieczeniu prac na wysokości. Mężczyzna został też oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci czterech pracowników oraz narażenie pozostałych osób, które pracowały na platformie na nocnej zmianie.

Zdaniem śledczych, Adam Ż. dopuścił do użycia zużyte zaciski linowe i doprowadził do zamocowania na koronie komina zacisków, które nie były prawidłowo zakleszczone. Ponadto - według prokuratury - kierownik nie przeprowadził prób obciążeniowych platformy w sposób prawidłowy, nie zapewnił kontroli stanu zacisków po prowizorycznym podwieszeniu platformy, a także nie zastosował odpowiednich rozwiązań zapobiegających upadkom pracowników, pracujących na wysokości.

W ocenie sądu, prokurator nie dowiódł jednak w dostateczny sposób, że to właśnie na Adamie Ż., a nie na innej osobie, ciążyły obowiązki, o których zaniechanie został on oskarżony.

"Przepisy oczywiście wskazują szeroki zakres odpowiedzialności kierownika budowy, jednak w zarzucie wymieniono konkretne działania, które - w ocenie sądu - nie obciążały Adama Ż." - stwierdził sędzia Michał Mańkowski. Zaznaczył, że również dwie ekspertyzy: jedna wykonana na etapie postępowania prokuratorskiego, druga sądowego - "nie przesądzały o tym, że odpowiedzialność ponosi Adam Ż."

Sąd uniewinnił także Roberta R., zatrudnionego na stanowisku zastępcy kierownika sprzętu technicznego dozorowanego. Był on oskarżony o dopuszczenie do użytku na terenie placu budowy w elektrowni "Kozienice" dwóch wciągarek bez otrzymania decyzji Urzędu Dozoru Technicznego (UDT), dopuszczających do ich użytkowania w nowym miejscu zamontowania.

Uzasadniając wyrok, sędzia podkreślił, że Robertowi R. przypisano, iż "dopuścił" do użytku urządzenia bez decyzji UDT. W ocenie sądu, prokuratura powinna jednak "udowodnić okoliczność, kto dopuszcza". "To zaniechanie, że dopuścił niezgodnie z prawem należało udowodnić w całości. I tu dowody nie wskazują na to, że Robert R. miał w swoich obowiązkach +dopuszczanie+, a w zarzucie jest, że +dopuścił+ - tłumaczył sędzia. Jego zdaniem obrońca Roberta R. trafnie wskazywał , iż "w umowie o pracę nie było okoliczności, że Robert R. miał obowiązek +dopuszczać+; on zajmował się stroną formalną, uzyskiwaniem dokumentów".

W czwartek w sądzie nie było oskarżonych, ani ich pełnomocników. Obecny podczas ogłaszania wyroku był jedynie prokurator Grzegorz Talarek. Jak powiedział PAP, nie zgadza się z wyrokiem sądu i zapowiedział, że złoży apelację.

Do tragicznego wypadku doszło w grudniu 2013 r. podczas prac przy rozbiórce komina elektrowni w Kozienicach. Zginęły wówczas cztery osoby - pracownicy firm zewnętrznych, którzy wykonywali roboty w środku nieczynnego komina. Wraz z platformą roboczą runęli z wysokości około 200 metrów. Ciała trzech ofiar znaleziono od razu. Zwłoki czwartej osoby zlokalizowano na terenie rumowiska wewnątrz komina i wyciągnięto dwa dni później.(PAP)

09.11.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Pożar w fabryce stolarki budowanej

    Obrazek do artykułu: Pożar w fabryce stolarki budowanej

    19 zastępów straży pożarnej brało udział w gaszeniu pożaru, który wybuchł w niedzielę rano w zakładzie w Nowej Wsi Rzecznej (Pomorskie) produkującym stolarkę budowalną. Ogień udało się opanować: trwa dogaszanie. Pożar zniszczył dwie z trzech hal... Więcej

  • Pracodawca zachęca do noszenia odzieży odblaskowej

    Obrazek do artykułu: Pracodawca zachęca do noszenia odzieży odblaskowej

    Odzież odblaskowa służy zwiększeniu naszej widoczności nie tylko w nocy, ale również za dnia i warto jej używać wszędzie tam, gdzie panuje wzmożony ruch pojazdów, a ryzyko potrącenia jest szczególnie wysokie - uważa zarząd firmy Raben, który promuje... Więcej

  • Specjalistyczne pojazdy mają poprawić bezpieczeństwo na torach

    Obrazek do artykułu: Specjalistyczne pojazdy mają poprawić bezpieczeństwo na torach

    PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały 23 lutego umowę na zakup 36 specjalistycznych pojazdów do utrzymania infrastruktury kolejowej. Mają one zapewnić sprawne kursowanie pociągów dzięki szybciej wykonywanym pracom interwencyjnym i naprawie torów. Więcej

  • Nauczycielka chemii oskarżona za wypadek w szkole

    Obrazek do artykułu: Nauczycielka chemii oskarżona za wypadek w szkole

    Zarzut nieumyślnego narażenia na niebezpieczeństwo zdrowia uczniów przedstawiła prokuratura w Elblągu nauczycielce ze szkoły podstawowej. Podczas przenoszenia paczek z pomocami naukowymi do pracowni chemicznej jeden z jej uczniów został poparzony... Więcej

  • Kopalnie testują innowacyjne oświetlenie podziemnych kolejek

    Obrazek do artykułu: Kopalnie testują innowacyjne oświetlenie podziemnych kolejek

    Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), w której kopalniach jest w sumie ok. 270 km podziemnych kolejek podwieszanych, służących do transportu pracowników i materiałów, wprowadza nowe oświetlenie części takich urządzeń. W efekcie podziemny transport ma być... Więcej

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE