Strona główna » Wiedza » Omówienia orzecznictwa » Śmierć w miejscu pracy zawsze wymaga powołania zespołu powypadkowego

Śmierć w miejscu pracy zawsze wymaga powołania zespołu powypadkowego

15.06.18

Pracodawca twierdził, że pracownik nie działał na jego zlecenie, kiedy w trakcie wykonywania pracy spadł z dachu, a w wyniku obrażeń ciała zmarł. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu potwierdził, że w takiej sytuacji trzeba jednak powołać zespół powypadkowy, który zbada okoliczności sprawy.

articleImage: Śmierć w miejscu pracy zawsze wymaga powołania zespołu powypadkowego fot. Thinkstock

Inspektor pracy skierował do pracodawcy nakaz z decyzją dotyczącą ustalenia okoliczności przyczyn wypadku z lipca 2016 r. Z ustaleń kontrolnych wynikało, że pokrzywdzony pracował w zakładzie pracodawcy. Wykonywał pracę poza normalnym czasem pracy, gdy spadł z dachu. Poszkodowany zmarł w wyniku doznanych obrażeń. Pracodawca nie przeprowadził zaś postępowania w zakresie ustalania okoliczności i przyczyn wypadku.

 

Pracodawca: Wypadek nie ma związku z zatrudnieniem

Pracodawca wniósł odwołanie. Wskazał, że brak jest związku wypadku z zatrudnieniem w jego zakładzie pracy. Wyjaśnił, że poszkodowany wykonywał pracę poza stosunkiem pracy. Wykonywane roboty nie były bowiem organizowane przez pracodawcę, ale przez syna właściciela zakładu. W ocenie odwołującego, brak jest przesłanek do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy.

Okręgowy inspektor pracy uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej terminu jej wykonania i wskazał nowy termin w tym zakresie. Jednocześnie organ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w pozostałym zakresie.
Organ wyjaśnił, że z protokołu kontroli inspektora pracy nie wynika jednoznacznie, czy w chwili wypadku poszkodowany pracował na zlecenie pracodawcy, czy nie.

Przyczyny wydania nakazu

Organ zaznaczył, że nakaz prowadzenia postępowania powypadkowego został wydany z uwagi na uprawdopodobnienie, że poszkodowany wykonywał pracę w ramach pracowniczego zatrudnienia. Tym samym, decyzja nie przesądza, że tragiczne zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Decyzja zmierza jedynie do podjęcia przez pracodawcę poszkodowanego działań, by zbadać to, czy wypadek nosi cechy wypadku przy pracy. Z ustaleń organu I instancji wynikało, że praca wykonywana przez poszkodowanego była tożsama z zakresem obowiązków, które wykonywał w ramach stosunku pracy, zaś organizowaniem prac zajmował się najbliższy współpracownik pracodawcy. Dodatkowo, praca wykonywana była z wykorzystaniem materiałów i narzędzi należących do pracodawcy.

Pracodawca nie może sam kwalifikować zdarzenia

Skarżący wniósł skargę do WSA. Sąd administracyjny uznał skargę za niezasadną i ją oddalił. Zwrócił uwagę, że organy zasadnie nałożyły na pracodawcę obowiązek powołania zespołu powypadkowego, aby móc ustalić okoliczności i przyczyny śmiertelnego wypadku pracownika skarżącego. Co ważne, założenie przez pracodawcę, że dane zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy nie oznacza, że może on uchylić się od obowiązku powołania zespołu powypadkowego.

Kodeks Pracy. Komentarz >>

Pracodawca nie jest uprawniony do samodzielnego kwalifikowania zdarzenia wypadkowego dotyczącego pracownika. W świetle art. 234 § 1 k.p., w razie wypadku przy pracy pracodawca jest obowiązany podjąć niezbędne działania eliminujące lub ograniczające zagrożenie, zapewnić udzielenie pierwszej pomocy osobom poszkodowanym i ustalenie w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyn wypadku oraz zastosować odpowiednie środki zapobiegające podobnym wypadkom. Z przepisów wykonawczych wynika zaś, że okoliczności i przyczyny wypadku ustala powoływany przez pracodawcę zespół powypadkowy. Taki zespół sporządza protokół. Stwierdzenie zaś w protokole powypadkowym, że zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy wymaga szczegółowego uzasadnienia.

Nieustalona kwestia

WSA zaznaczył, że to wyłącznie zespół powypadkowy może zbadać, czy przedmiotowy wypadek był wypadkiem przy pracy. Kwestii tej nie przesądziły organy. Miały one jednak rację przyjmując, że uprawdopodobniono, że zdarzenie mogło być wypadkiem o takim charakterze.
Sąd zwrócił uwagę, że z dostępnych zeznań wynikało, że dzień przed wypadkiem w zakładzie pracodawcy zginano blachę potrzebną do wykonania pracy, podczas której zdarzył się wypadek. Do remontu dachu poszkodowany wraz z inną osobą przyjechał autem firmowym. Takie okoliczności mogą wskazywać, że wypadek, który miał miejsce, był związany z wykonywaniem pracy.

WSA podkreślił, że nałożony obowiązek odnosi się wyłącznie do powołania zespołu powypadkowego. Na pracodawcę nie nałożono zaś obowiązku uznania zdarzenia za wypadek przy pracy. Kwestię charakteru tego zdarzenia rozstrzygnie bowiem dopiero powołany zespół. W ocenie WSA wydane decyzje nie naruszały przepisów prawa, co skutkowało oddaleniem skargi.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2018 r., IV SA/Po 682/17, LEX nr 2452764*


 * Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu.

Skomentowano 1 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

  • Piotr IP: 83.20.* 21-06-2018
    Nie warto bagatelizować zabezpieczeń na wysokości, zapraszam do sprawdzenia jak dobrać szelki bezpieczeństwa: https://nawysokosciach.wordpress.com/

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź
Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE