Strona główna » Wiedza » Aktualności » Podlaskie: 60 godzin trwało gaszenie pożaru hałdy śmieci

Podlaskie: 60 godzin trwało gaszenie pożaru hałdy śmieci

13.11.17

Blisko 60 godzin trwało gaszenie pożaru hałdy śmieci na składowisku w Studziankach koło Wasilkowa (Podlaskie). W poniedziałek strażacy zakończyli akcję.

articleImage: Podlaskie: 60 godzin trwało gaszenie pożaru hałdy śmieci fot. Thinkstock

Pożar na składowisku wybuchł w nocy z piątku na sobotę. W poniedziałek przed południem zakończyła się akcja straży pożarnej - poinformował rzecznik białostockich strażaków Paweł Ostrowski. Samo gaszenie dobiegło końca w niedzielę wieczorem, teren był jeszcze potem dozorowany przez strażaków.

W Studziankach paliła się hałda zbitych śmieci. Miała wymiary ok. 130 na 60 metrów, a miejscami ok. 12 metrów wysokości. Paweł Ostrowski porównał to do budynku o wysokości czterech pięter. Spaliło się ponad 3,3 tys. metrów sześciennych odpadów. By ugasić pożar strażacy zużyli ok. 1 mln metrów sześciennych wody. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie użyto do gaszenia pożaru piasku.

W gaszeniu odpadów na składowisku wzięło udział prawie dwustu strażaków, użyto 68 pojazdów. Paweł Ostrowski powiedział, że śmieci paliły się z brzegu hałdy. Gaszenie było trudne, bo śmieci były bardzo zbite, spływała po nich woda nie docierając do wnętrza hałdy. Przy użyciu koparko-ładowarek trzeba było zdejmować kolejne warstwy śmieci i gasić je.

Przyczyny i okoliczności pożaru ustala policja. Edyta Wilczyńska z zespołu prasowego podlaskiej policji poinformowała PAP, że we wtorek na miejscu pożaru oględzin dokona biegły z zakresu pożarnictwa.

Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pobrali próbki do badań, by ocenić, czy nie doszło do skażenia powietrza i wód - poinformował Ostrowski.

W poprzednich latach również dochodziło do pożarów na składowisku w Studziankach. Największy miał miejsce w 2012 r. Gaszenie trwało wtedy 8 dni. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, choć biegli uznali, że przyczyną pożaru było umyślne podpalenie. Sprawców nie udało się jednak ustalić. (PAP)

autor: Izabela Próchnicka

13.11.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter

Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE