Strona główna » Wiedza » Analizy i komentarze » "Personel Plus": dlaczego warto zarządzać energią pracowników?

"Personel Plus": dlaczego warto zarządzać energią pracowników?

11.05.17

Poczucie przeciążenia i wypalenia to dominujący stan „obowiązujący” w większości współczesnych organizacji, nie tylko pod koniec roku. Niestety, szanse, aby się to zmieniło, są małe. Tendencja jest raczej odwrotna – nowe projekty, krótkie terminy, wysokie oczekiwania i rosnący, związany z nimi poziom stresu i napięcia.

articleImage: fot. Thinkstock

Nową normą obowiązującą w większości organizacji są coraz większe potrzeby i oczekiwania, przy coraz bardziej ograniczonej liczbie zasobów. Taki stan rzeczy narzuca dużą potrzebę zmiany sposobu działania – zamiast w nieskończoność podkręcać tempo, warto zwrócić się w stronę podstawowych potrzeb pracowników – na poziomie fizycznym, emocjonalnym oraz umysłowym. Poniżej znajduje się pięć przykładowych argumentów pokazujących naukowe wytłumaczenie, jak takie działanie może przełożyć się na wzrost efektywności pracy. Bez znaczącej zmiany wewnątrz organizacji oraz idącego za tym wsparcia pracowników możemy zapomnieć o wysokiej efektywności, postawie pełnej energii i gotowości, aby w pracy dawać z siebie więcej – zgodnie z obowiązującymi oczekiwaniami.

Odpowiednie odżywianie
Według danych WHO Światowej Organizacji Zdrowia właściwe odżywianie może zwiększyć wydajność pracowników aż o 20 proc. Rezygnacja z jedzenia w trakcie pracy obniża wydolność organizmu i powoduje pogorszenie efektów realizowanych obowiązków. Wynika to z naszej fizjologii. Dla właściwej pracy mózgu i całego organizmu kluczowe znaczenie ma odpowiednia podaż „paliwa”, czyli glukozy oraz wielu innych substancji odżywczych. Gdy jej poziom spada, zmniejsza się zdolność koncentracji, a wzrasta podatność na stres, organizm człowieka reaguje zmęczeniem i jest osłabiony. Ponadto wszelkie niedobory – witamin, składników mineralnych – mogą istotnie zaburzyć procesy wytwarzania energii w komórkach. Przekłada się to na gorsze samopoczucie i zdecydowanie obniża efektywność pracowników. Zbyt duże przerwy między posiłkami powodują często obniżenie poziomu glukozy we krwi. Paradoksalnie, w podobny sposób może działać słodka przekąska o wysokim indeksie glikemicznym, np. baton czekoladowy czy drożdżówka (pobudza wytwarzanie insuliny, która szybko obniża poziom glukozy, przekształcając ją w cenne „rezerwy”, czyli tłuszcz). Podsumowując, dla efektywności naszych pracowników dobrze jest przeprowadzić w firmie odpowiednią kampanię edukacyjną na temat odżywiania, aby jedli posiłki, które nie powodują gwałtownych wahań poziomu cukru we krwi. Badania WHO potwierdzają również wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez Health Enhancement Research Organization (HERO), Brigham Young University i Center for Health Research w Healthways, który pokazał, że pracownicy, którzy regularnie jedzą zdrowe posiłki, mają o 25 proc. większą wydajność pracy i niższy poziom absencji. Badanie wykazało ponadto, że pracownicy, którzy ćwiczą pół godziny dziennie trzy razy w tygodniu, osiągają o 15 proc. większą wydajność w pracy. W ogólnym rozrachunku absencja pracowników była o 27 proc. niższa u pracowników, którzy odżywiali się zdrowo i byli aktywnie fizycznie. Badania audytu energetycznego prowadzone przez Human Power wśród pracowników dużych organizacji pokazują, że do grzechów głównych związanych z efektywnością na poziomie fizycznym należą zbyt długie przerwy między posiłkami, które nie powinny przekraczać trzech godz. Zasadę tę jednak przestrzega zaledwie 46,78 proc. ankietowanych. Więcej niż co trzeci badany (36,19 proc.) przyznaje, że w ciągu tygodnia je dania wysokoprzetworzone typu „fast food”. Co istotne – nieco ponad połowa ankietowanych (53,21 proc.) wskazuje, że często po posiłku czuje się ospała, co może wynikać ze zbyt długich przerw między posiłkami, spożywaniem posiłków wysokoprzetworzonych, posilaniem się słodkimi przekąskami itp. Przekłada się to również na ocenę poziomu energii badanych w drugiej połowie dnia. Średnio ponad 36 proc. ankietowanych ma trudności z efektywną pracą po godz. 14.00.

Właściwe nawodnienie
Odwodnienie obniża wydajność pracy – utrata płynów na poziomie 5 proc. masy ciała ogranicza wydajność aż o 30 proc. Skutki odwodnienia odczuwają przede wszystkim te osoby, które piją mało wody, a w ciągu dnia przebywają w suchym, klimatyzowanym biurze. Brak odpowiedniego nawodnienia jest szybko odczuwalny – w pierwszej kolejności pojawiają się: spadek koncentracji, pogorszenie pamięci krótkotrwałej, zmęczenie fizyczne oraz ból głowy. Już przy nieznacznym spadku nawodnienia (1–2 proc.) spada zdolność koncentracji, wykonywania prostych obliczeń, obniża się szybkość reakcji psychomotorycznych. Dzieje się tak, ponieważ odwodnienie powoduje zmniejszenie poziomu wytwarzania energii przez mózg. W realizowanych przez nas audytach energetycznych przeprowadzanych wśród pracowników dużych firm potwierdza się wyżej opisana tendencja. Wyniki pokazują, że prawie połowa badanych (43,29 proc.) pije mniej wody, niż jest to zalecane, a to jeden z najtańszych i najprostszych sposobów na radzenie sobie ze zmęczeniem czy spadkiem wydajności umysłowej. Niemal taki sam odsetek badanych (50,44 proc.) zamiast wody preferuje herbatę, kawę lub napoje energetyczne. Więcej niż co trzeci (38,7 proc.) przyznaje, że codziennie je słodycze i pije słodzone napoje (słodycze powodują gwałtowne skoki, a później spadki energii w ciągu dnia).

(Nie)dospanie
Osoby, które śpią mniej niż sześć godz., są o 4,2 razy bardziej narażone na zachorowania. Badania prowadzone między innymi na Carnegie Mellon University pokazują, że osoby, które śpią krócej niż zalecane 7–9 godz., charakteryzują się większą zapadalnością na infekcje. Osoby, które spały mniej niż pięć godz. są 4,5 razy bardziej narażone na ryzyko wystąpienia przeziębienia. Sen jest ważniejszym czynnikiem zapadania na infekcje niż stres czy palenie tytoniu, które – jak ogólnie wiadomo – mają wpływ na ogólny stan zdrowia. Z kolei badacze z Fińskiego Instytutu Higieny Pracy podają, że pracownicy, którzy śpią pięć lub mniej godz. na dobę, są nieobecni w pracy każdego roku o 4–9 dni więcej w porównaniu do osób, które na sen przeznaczyły odpowiednią ilość czasu. Ryzyko dłuższej nieobecności w pracy z powodu choroby jest silnie związane z liczbą godzin snu. Z badań prowadzonych przez naszą firmę wynika bardzo silna tendencja do rezygnowania przez pracowników ze snu, jeśli liczba ich obowiązków lub zadań przerasta ich możliwości czasowe. Sen jest jednym z tych aspektów naszego życia, z których najchętniej rezygnujemy, gdy mamy coś do zrobienia. A to jeden z największych błędów popełnianych na drodze ku wysokiej efektywności. W przeprowadzanych przez nas audytach energetycznych pracowników średnio ponad 60,66 proc. badanych wskazuje, że budzi się z uczuciem zmęczenia, co oznacza, że nocny odpoczynek nie spełnia swojej roli. Jeśli chodzi o liczbę godzin, jaką pracownicy średnio poświęcają na sen, to odsetek osób, które śpią mniej niż sześć godz. na dobę, sięga blisko 30 proc.

Przejdź do strony artykułu: « »
11.05.17
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z: Personel Plus
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter

Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE